9 lipca 2020

Dlaczego Trzaskowski - jaką Polskę wybieram (i Boga), wybierajac Trzaskowskiego

Do kraju tego 
który (od)wiecznie gra na fortepianie Chopina
...
I była [jest] w tym Polska - od zenitu
Wszechdoskonałości dziejów
Wzięta tęczą zachwytu -
- Polska - przemienionych kołodziejów!
...
szlachetny człowiek nie mógłby wyżyć dnia jednego
w Ojczyźnie, ktorej szczęście
nie byłoby tylko procentem
od szczęścią ludzkości...
niech mnie nie uczą co ma Ojczyzna
/C. Norwid/

Każdy wybiera swoje ideały. Świat, w którym chce żyć. Nawet jeśli nie nazywa tego ideałami, a często, głosuje "tylko" przeciwko innym propozycjom.

Ja moje wybory nazywam ideałami - człowieka, świata, rozumności, kultury, a człowiek wierzący (takze we mnie) dokłada jeszcze ideał Boga. To nie znaczy, że mój kandydat w wyborach podziela te same ideały i tak samo je nazywa. Kandydat ma swoje, ubrane w tezy wyborcze, program, polityczną mowę. Każdy ma siebie przede wszystkim, jest sobą,  swoją osobistą drogą-prawdą-życiem. Ale jeśli KANDYDAT chce być wybrany i nam wszystkim służyć... to musimy mieć coś wspólnego ("coś" nas musi łączyć), nieprawdaż!
Bo można mieć inna postawę życiowo-publiczną i służyć głównie "swoim", lepszemu partyjnemu sortowi i jej prezesowi.

Wybierając Rafała Trzaskowskiego wybieram moją (wy)marzoną Ojczyznę, mój (wy)marzony świat i (wy)marzonego Boga. Na miarę swojej, przebytej i poznanej-przemyślanej drogi-prawdy-życia. Wiarą i rozumem kontemplujac prawdę. Moją prawdę, nie prawdę czyjąś.

Dzisiaj - 12 lipca 2020 - wybieram-bronię tej samej Polski, co w dniu 3 Maja 1981, gdy zakładałem NSZZ Solidarność RI w mojej gminie Strachówce (wtedy nie w Powiecie Wołomińskim i województwie mazowieckim, ale w Rejonie Mińsk Mazowieckim w województwie siedleckim).

Tej samej Polski-Ojczyzny broniłem na katechezach stanu wojennego w Legionowie, "aby być z polską młodzieżą".

Takiej samej chciałem i wcielałem jako wójt w I kadencji samorządności (1990-94), znów w swojej gminie Strachówka (po reformie, od 1999 w Powiecie Wołomińskim i województwie mazowieckim, co okaże się wkrótce bardzo istone, ze względu na Norwida i Jego Rodzinne związki). Tam, gdzie nastęowało tyle zmian historyczno-administracyjno-kulturowych (od rozbiorów, wojny, PRL, ROKU 1989...) można się pogubić, jeśli nie naucza się tego w szkołach i nie tłumaczy wielorakich implikacji. Mentalność? Pamieć i tożsamość? KULTURA - czyli wiara i rozum poszukujące prawdy, aż po znalezienie jej i kontemplowanie?

Ta sama Polska-Ojczyzna ojców-przodków naszych odsłoniła sie przede mną w całym pięknie "branym tęczą zachwytu", gdy moja wieś-gmina Strachówką, okazała sie miejscem poznania, miłości, ślubu, rodzenie Rodziców Cypriana Norwida - nazwaliśmy ją Rzeczpospolitą Norwidowską. Wtedy zrozumiałem co znaczy Norwidowy Zenit Wszechdoskonałości Dziejów.

Za tę samą za moje ideały i przekazywanie ich w nauczaniu w parafiach i szkole, otzrymałem statuetkę Anioła Stróża Ziemi Wołomińskiej (Ziemi Norwida i Cudu nad Wisłą). Na tej ziemi mówimy za Mistrzami "Vademecum" - chodźcie z nami, za nami, za nimi. Mam pełną świadomośc narodową i tożsamość konstytucyjną, sięgającą czasu i Ducha Polski, gdy nasi ojcowie-matki-przodkowie ją pisali 1773-1791. O "Duchu Polski" pisał mój Ojciec w obozie w Niemczech w 1944, a Szkot, dziadek mojej Synowej, w brytyjskich siłach zbrojnych stacjonujących we Włoszech w 1946. Któż to wszystko ogarnie myślą, pamięcią, tożsamością/ TEGO nie da się wymyśłeć nawet programami partii politycznych. Bo to jest właśnie droga-prawda-życie dane i zadane myślacym ludziom. Człowiekowi z pełną godnością i odpowiedzialnosćą, w kulturze, od której zależy nbasza i wszystkich przyszłość JPII, UNESCO, 1980). Uprzedzeni religijnie też nie pojmują, odcinają się od takiej wizji człowieka-świata-prawdy-kultury i zamykają w swoich gettach.

Anioł, mój anioł, stanął na ołtarzu Boga i Ojczyzny - za krzewienie wartości patriotycznych i chrześcijańskich - przeciez nie samymi słowami, ale drogą-prawdą-życiem józefa K, jak Kapaon, katecheta, kustosz pamięci i tożsamości itd. Przecież nikomu swoich ideałów narzucać nie chcę.

Norwid wołał o głos aniołą by mógł wypowiedzieć wszystko adekwatnym słowem.

Jestem znamię!...
Sam głosu nie mam, Panie - dałeś słowo,
Lecz wypowiedziéć któż ustami zdoła?
Przez Ciebie prochów stałem się Jehową,
Twojego w piersiach mam i czczę anioła -
To rozwiąż jeszcze głos - bo anioł woła.

        (Norwid, Modlitwa, 1850)

Bardzo "a propos" moich rozważań w tym poście jest inny wiersz i notatki wokół niego Poety-Wieszcza. Rezcz dzieje się najpierw realnie, czyli jest jego i teraz także naszą rzeczywistością. Przekazuję tak, jak możńa znaleźć w pracy prof. Z Trojanowiczowej i prof. E. Lijewskiej:

[27 sierpnia 1862]
Paryż. Norwid przepisuje i wkleja do swojego notatnika historycznego fragment proklamacji wielkiego księcia Konstantego (w wersji francuskiej).
„Les grandes réformes qui tendent à satisfaire aux besoins réels de la nation [...] sont autant de[s] dispositions qui attestent hautement la sollicitude à votre égard...(Proclamation aux Polonais, 27 août 1862)”.
Pod spodem Norwid dopisał: „Reformy i ideał”

Proklamacja, w której Konstanty powoływał sie˛ na reformy swojego carskiego brata i zapowiadał „nowa epokę dobrego bytu i szczęścia”
J. W. Gomulicki wysuwa hipotezę, iż wiersz ten był poetyckim echem proklamacji księcia Konstantego. Identyfikuje go z zaginionym wierszem Ideał i rzeczywistość."


z prac nad kalendarzem z˙ycia i twórczos´ci cypriana norwida


   (tutaj)

IDEAŁ I REFORMY.

Słynny monarcha, nieco mędrzec przytém,
Jako był Trajan lub Marek Aureli,
W swojej warowni i w kraju podbitym
Tak się użalał na obywateli:

"Czemuż ich sama nie prowadzi cnota,
Sama wzajemność nie administruje?
Gdy ten ma prawdy więcej, owy złota.
Wiedzy lub pracy, gdy wszystkim brakuje!

"O, jak potężne wzrosłoby stąd ciało
(Monarcha mówił), gdyby w każdej chwili
I zło się zbytkiem dobra prostowało;
Wszyscy słuchaliby — wszyscy

(Norwid, 1862, końca brak)

Odezwy, programy, ulotki wyborcze, proklamacje (własne, partii lub Prezesa) można głosić i drukować do woli. Zwłaszcza jeśli ma się rządowo-partyjne media i Spółki Skarbu Państwa - z wydatkami także nie muszą się martwić.

Opowiedzieć o swoich ideałach, szczerze, z żywą pamiecią i tożsamosci (najlepiej gdy z samoświadomoscią) - nie ma wielu. NIESTETY.  Całkowicie zaprzecza takim ideałom prezydent-Kandydat Andrzej Duda. On mówiu samą ideologią PiS-Prezesa Kaczyńskiego uzgodnioną jakoś z twz poslkim kościołem. Mamy rządzący od 5 lat PiS-KEP-ustrój (oddzielnie nie są tacy władni, ani niebezpieczni).
Do Kandydata Rafałą Trzaskowkeigo też się przyczepiam, w skrócie za Wołomin (i Ossów), Gniezno itp.

Ideałów nie zmieniłem przez całe życie (jak do dzisiaj, z rocznika 1953) i oczywiśće głosuję na Rafała Trzaskowskiego, bo jest bardziej dialogiczny, może i do niego dojdzie mój głos - anioła z polskiej, annopolsko-strachowsko-wołomińsko-mazowieckiej ziemi.

Piosnka Norwida jest i moją piosnką (i "Pieśnią od ziemi naszej" w której jest IDEAŁ człowieka, więc i świata, w tym Polski  / Braterstwo ludom dam, gdy łzę osuszę, / Bo wiem, co własność ma - co ścierpieć muszę -/ Bo już się znam./... / i dopiero „Et aux horions, l'on verra qui a meilleur droit — ”).

MOJA PIOSNKA.

Do kraju tego, gdzie kruszynę chleba
Podnoszą z ziemi przez uszanowanie
Dla darów nieba,
Tęskno mi, Panie.

Do kraju tego, gdzie winą jest dużą
Popsować gniazda na gruszy bocianie,
Bo wszystkim służą,
Tęskno mi, Panie.

Do kraju tego, gdzie pierwsze ukłony
Są jak odwieczne Chrystusa wyznanie:
«Bądź pochwalony!»
Tęskno mi, Panie.

Tęskno mi jeszcze i do rzeczy innej,
Której, już nie wiem, gdzie leży mieszkanie,
Równie niewinnej...
Tęskno mi, Panie.

Do beztęsknoty i do bezmyślenia,
Do tych, co mają tak za tak, nie za nie —
Bez światłocienia,
Tęskno mi, Panie.

Tęskno mi ówdzie, gdzie któż o mnie stoi?
I tak być musi, choć się tak nie stanie
Przyjaźni mojéj!
Tęskno mi, Panie.

    (Utwór powstał w 1854 roku w czasie pobytu Norwida w Stanach Zjednoczonych).

"Przedwieczny wszędzie jest - dlaczegóż nie miałby być w Historii ? Owóż jest ON w historii  przez  c-z-ł-o-w-i-e-k-a,  tak jak w historii każdego człowieka jest przez siebie,  przez  Boga-człowieka - przez Chrystusa.

Bo Przedwieczny w człowieku przez się działa, ale w historii przez człowieczość.

Ta kategoria jest warunkiem Chrześcijańskości społeczeństwa. Inaczej bowiem tylko będą ubezwładnione dumą duchy i ubezwładnione strachem dusze. A tym samym płacz będzie i uciśnienie, i boleści  - a potem może   b u n t,  którego jest owocem   niewola !" (Norwid, Listy o Emigracji).

Cóż znaczą reformy, rozwój, prawo i sprawiedliwość, wprowadzane z użyciem siły, z gwałtem Konstytucji, czyli rozumu i kultury człowieka na Ziemi, od zawsze przecież w ciągłości dziejów i kultury, a nie rewolucji?
Cóż znaczą reformy, rozwój, prawo i sprawiedliwość, ubezwładnione dumą, pychą i ubezwładnione strachem religijno-metafizycznym dusze.

"Myślę, że musimy się nauczyć przede wszystkim sięgania do korzeni. Tylko wtedy zło wyrządzone przez faszyzm czy komunizm może nas w jakimś sensie ubogacać, może nas prowadzić do dobra, a to niewątpliwie jest program chrześcijański. "Nie daj się zwyciężyć złu, ale zło dobrem zwyciężaj" - pisze św. Paweł. Z tego punktu widzenia my w Polsce możemy mieć osiągnięcia. Stanie się tak jednakże pod warunkiem, że nie zatrzymamy się na powierzchni, nie ulegniemy propagandzie tego oświecenia, któremu w jakiejś mierze oparli się już Polacy w XVIII wieku, aby dzięki temu w wieku XIX zdobyć się na taki wysiłek, który potem, po I i II wojnie światowej, doprowadził do odzyskania niepodległości. Hart ducha społeczeństwa ujawnił się później w walce z komunizmem, któremu Polska opierała się aż do zwycięstwa w roku 1989. Chodzi o to, ażebyśmy tego zwycięstwa teraz nie zmarnowali" (JPII, Pamięć i tożsamość).

PiS nauki JPII o ROKU 1989 nie akceptuje! Nie dajmy się nabrać na "katolicyzm" PiS-u! Oni są tylko pis-katoliccy. Z błogosławieństwem - niestety - Episkopatu i większości hierarchicznych w Polsce. Ale to jeszcze nie Kościół Powszechny, z nauką Dobrej Nowiny, a nie "dobrej zmiany"! Mącą, naipuluja bardziej niżc ala opozycja byłaby w stanie. Bo - manipulują wiarą w Boga bez rozumu i Soboru Watykańskiego II i polską religijną tradycją - nie znając tego, co Jan Paweł II pisał o soborze, a także w encyklikach społecznych i "Wiara i rozum".

To nie jest w ich duchu wświetle nauk prezesa o lepszymi  gorszym sorcie, o robakach i pierwotniachw  uchodźcach i demoralizacji grożącej we wszytkim co inne:
"Boże, chroń nas przed egoizmem indywidualnym, rodzinnym, społecznym. Nie pozwól, żeby mocniejszy gardził słabszym.
- Broń nas przed nienawiścią i uprzedzeniem wobec ludzi innych przekonań.
- Naucz nas zwalczać zło, ale widzieć brata w człowieku, który źle postępuje i nie odbierać mu prawa do nawrócenia.
- Naucz każdego z nas dostrzegać własne winy, byśmy nie zaczynali dzieła odnowy od wyjmowania źdźbła z oka brata.
-  Naucz nas widzieć dobro wszędzie tam, gdzie ono jest; natchnij nas zapałem do ochraniania go, wspierania i bronienia z odwagą.
-  Zachowaj nas od uczestniczenia w zakłamaniu, które niszczy nasz świat.
- Daj odwagę życia w prawdzie. " (JPII, Kraków, Błonia 1987)

...
Lecz jeżli mniemasz, że Ty stworzysz człeka,
Jak Bóg, na obraz Twój?... to rad bym wiedział,
Czemu jest czasów i pokoleń przedział?...
Skąd postęp? czemu? się go w dali czeka...

Nie trzeba robić się karykaturą
Twórcy - mniemając o naszym planecie,
Że on wszech-świata środkiem albo górą;
Gród zaś ojczysty, że jest najpierwszy w świecie...

   /Norwid, Początek broszury politycznej/

W dzisiejszej PiS-KEP-Polsce-2020 siłą państwa chce się uciszyć krytykę, zwalczyć opozycję - także mnie - jako gorszy sort, zdradzieckie mordy, chamską hołotę itd. odbierając prawo do patriotyzmu (miłości Ojczyzny) i cechy ludzkie, imając się wszytskick spsobów starają się zamknąć usta wszystkim niepokornym. O głupi! O ich niedoczekanie!

Ogromne wojska, bitne generały,
Policje - tajne, widne i dwu-płciowe -
Przeciwko komuż tak się pojednały?
- Przeciwko kilku myślom... co nienowe!
                                 /Norwid, Siła ich/

Moje dzisiejsze myślenie i wybory wyrażam włąsnymi slowami (głosem anioła we mnie):

***

kwadratura życia

          /jajko czy kura/

czy można znać życie
przed jego dożyciem

przed wieczorem wiemy wiele
o dniu który mija
nie wiemy wszystkiego
to takie normalne

analogicznie o życiu
swoim własnym i świecie
w którym żyjemy jeszcze

ja już dożyłem swego
wieczoru i poznania
mógłbym prowadzić wykłady
ale nikt zaprosić nie chce

widzę to czego inni nie mogą
jeszcze albo w ogóle
każdy ma własną drogę-prawdę-życie
dzisiaj nazywa się bańką kiedyś niszą

życie jest cudownie wyokrąglone
ale to niechciana w świecie formuła
bo jest zapożyczeniem od Jezusa
Drogi-Prawdy-Życia

    (środa, 8 lipca 2020, g. 13.50)

***

dotknąć rzeczywistości

              /czym życie różne jest od teorii/

tytuł powinien być dłuższy
dotknąć mieć udział (z)rozumieć
nikt nie jest reorią
i coż że nawet aż matematyczną

żywym być człowiekiem-osobą
to być rzeczywistym w istocie
w rzeczywistości całej jaka jest
Duda i PiS-KEP-ustrój jest teorią

Trzaskowski nie całkiem inny
ale bardziej urealniony życiem
swoim własnym samodzielnym
nie uzależniony panem prezesem

ale mam i do niego żal mniejszy
Norwida nie uszanował w Wołominie
Ziemią Norwida i cudu nad Wisłą
w Gnieźnie katedry i św Wojciecha

są rzeczy wy i niewy-baczalne
ale wybieram nie wpadki ale całość
przyszłość skorelowaną ze światem
wolności dialogu prawdy i wspólnoty

ideały w mej głowie nie teorie utopii
pis-katolicka Polska mi obrzydła
PiS-KEP-ustrój zakłamania
żerujący na nierzeczywistości.pl

nie wiem co kandydat musi w teorii
politologiczno partyjnej układance
zwanej teorią racjonalnych wyborów
precz z tą pomarksistowską materią

     (środa, 8 lipca 2020, g. 11.48)

***

teologia wyborcza

        /w sekundę i przez wieczność tworzona/

teologia mi podpowiada
na kogo głos mam oddać
za jaką Polską człowiekiem i światem
zawsze tylko dialogiczną
dialogicznymi w dialogu itd

bez tego prawdy nie ma
bez prawdy wolnosci
bez samo-obu-trzech wspólnoty
w której Bóg mieszka

nie zdiwię się gdy się zdziwią
kandydat Rafał rzecznik Janek
cała ich obywatelskość nasza
czyli po polsku większa
staro-jakaś po wieszczów
i Zenit Wszechdoskonałosci

bo debata publiczna dziś inna
według teorii racjonalnych wyborów
z której kpię okrutnie
bo jakaż ona racjonalna
skoro ograniczona tylko do procentów

    (wtorek, 7 lipca 2020, g. 20.48)

***

jestem inny

           /czego nauczył mnie Poeta/

ba dla wielu obcy
dla zbyt wielu
w gminie parafii Polsce
na co zupełnie nie zasłużyłem
raczej przeciwnie na szacunek

czy ktoś zauważył
że inne pytania stawiam
wam i światu całemu
ale także sobie oczywiście

za co innego krytykuję
PiS-KEP-ustrój i PAD Dudę
niż gazety telewizje modne
redaktorzy prowadzący i Olejnik

spotykamy się w niejednym
na polskiej ziemi i Kościele
najbardziej gdy jesteśmy anty-PiSem
z nadzieją na powrót większej normalności

i ja czekam do końca na to
dwie rzeczy od społeczeństwa polskiego
żeby społeczeństwo nie było obce
i zamiast nieprzyjazne dialogiczne

żyłem i żyję dla
przecież nie dla siebie samego
prawd szukając prawd
i je pisząc (co wcześniej było niemożliwe)

życie się tak ułożyło nie żałuję
na koniec najwięcej rozumiem
no i mam czas i możliwość wreszcie pisać

    (wtorek, 7 lipca 2020, g. 20.40)

***

moc dziękczynienia

           /dialog w końcu zwycięży nie PiS/

dziękując w moc się ubieramy
rzeczywistość przemieniamy
w wnętrze światło spływa

zawsze i wszędzie
może na miarę intencji
szczerości nawet w bólu

dzięuję wznosząć się ponad
okoliczności życiowe
zwłaszcza bolesne i ograniczenia

dlaczego nie śpiewamy dziękczynienia
pytał Miłosz i Andrzej Madej pyta
doświadczyłem dobrodziejstwa hymnu

dlatego o tym mówię piszę
po pseudo debatach prezydenckich
bo ta kampania wyborcza jest dobrem

mogłoby go nie być
gdyby intryga Prezesa się powiodła
gwałtem na rozumie wyborów majowych

Polska się rozdyskutowała i rodzina nasza
nie chcemy sie zgodzić na milczenie
wreszcie nadejdzie czas debaty dialogów

       (wtorek, 7 lipca 2020, g. 19.58)

***

marzenia ponad-wyborcze

         /w  Gnieźnie Wołominie Annopolu/

gdyby tak mój kandydat
przejeżdżajac przez polskie sanktuarium
zatrzymał się na chwilę
pomedytował w ciszy

gdyby cos z Ducha mu skapło
mógłb przemówić prostym słowem
danym jemu i nam na świadectwo
że jesteśmy my i Ojczyzna czymś więcej

że wieszczowie jeszcze coś znaczą
od Zenitu Wszechdoskonałości
grani rozedrgani fortepianem Chopina
Norwidem Słowackim Mickiewiczem itd

to nie jest niemożliwe w kulturze
w narracji pod tęczą zachwytu
z zachwytem w oczach sercach duszy
wiarą i rozumem kontemplujących

    (wtorek, 7 lipca 2020, g. 16.16)

***

spowiedź człowieka anty-PiS-u

             /Andrzeju jeszcze tylko Ty zostałeś/

kocham wierzę i rozumiem
człowieka i świat humanizmu
i Boga Ojca jedynego
i Jezusa podwójnego objawienia

bo objawiając soba Boga (Ojca)
tym samym objawia człowieka
człowiekowi człowieka do sedna
wiedział Norwid Wojtyła i Madej

Wojtyła włożył tę prawdę do Soboru
kochał Norwida i był dialogiczny
dzisiaj świat humanizmu to studiuje
to znaczy może jeśli ktoś zechce

teraz może wiedziec też cała Polska
jeśli otworzy się na innych
nie zatrzaśnie w partii i Kościele
na swój własny obraz i Prezesa

przeprasza arcybiskup Ryś
że Kościół deprawuje się od środka
deprawując człowieka a nie służąc
wolności prawdą dialogiem wspólnotą

spowiedź jest dialogiem
po jednej stronie bezkresy grzechów
po drugiej bezkresy miłosierdzia
pośrodku osoba w posłudze jednania

tak i ja doświadczyłem sedna spraw
i siebie jakim jestem z natury i kultury
w konfesjonale ks Twardowskiego Poety
człowiek Boży w nim mieszkał

był mój bunt była jego cisza
i słowa prosto do serca wiary i rozumu
robiszcz coś dobrego z ludźmi
idź więc i ty w pokoju

spowiedź jest dialogiem
rzeczywistością nieznaną PiS-owi
z gruntu doszczętnie antydialogicznemu
co zakłamuje prawdę i polską wspólnotę

Andrzeju ty mnie skierowałeś do niego
podpowiedziałeś spowiedź w ciszy kościoła
u kapelana wtedy u Wizytek
to Boży Człowiek nie tylko poeta mówiłeś

        (wtorek, 7 lipca 2020, g. 15.57)

***

narracja-człowiek-polityka (1)

         /opowiedz mi coś jeszcze o człowieku /

człowiek to nie procenty materii
tylko dużo coś-ktoś więcej
całością jednością narracji
drogi-prawdy-życia

znienawidzonym wrogiem polityka
stała się dla mnie od niedawna
z której zniknął sens i człowiek
sa tylko procenty sukcesów i porażek

narracja miała swój czas świetności
była trendy
i pozostała w literaturze dla niektórych
w medialnym świecie tylko polityka

choć narracja znana jest od tysiacleci
poznał ją Arystoteles znał Jezus
to dziś chyba wierzymy tylko w procenty
strat zyskow kasy 500+300+13+14+/- itd

    (wtorek, 7 lipca 2020, g. 13.23)

***

narracja-człowiek-polityka (2)

coś napisze dzisiaj inaczej
w odwrotnej kolejności niż zwykle
dwójkę postawię tu po jedynce
bo i tak chce mi coś opowiedzieć

zacytuję dosłownie artykuł
ze strony nauki w polsce MNiSzW
opowiedz mi swoją historię
badań o roli narracji w naszym życiu

jak wpływają na zachowania
czy nadają lub dodają sensu
czy zbiegną się w ktorymś momencie
z największym z możliwych sensów

moje życie sens i Logos znalazły
to znaczy sens zbliżony z logosem
i stałem się niechcianym laboratorium
siedząc w annopolskim sanktuarium

człowiek ma niezmierzoną godność
oczywista i sumę talentów i grzechów
opowiedz mi swoją historię
chcę słuchać i może ci uwierzę

mam dobrą nie złą wolę
chcę dobra jak najwiecej
dobra wola jest we mniew pisana
na zawsze naturą i kulturą

nie jestem punkcikiem zagubionym
w bezkresach Kosmosu lub bezsensu
prawdę sens odnalazłem kontempluję
całą moją drogą-prawdą-życiem

profesor opowie po swojemu inaczej
inaczej puzzle rzeczywistosci układa
w czymś zgodnie w czymś rozbieżnie
z Jozefem K jak Kapaon i katecheta

mówi o narracyjnej kontroli zachowań
badacze z SWPS chcą sprawdzić
co się dzieje w sposobie myślenia
i w związku i dalej w działania człowieka

kiedy zinterpretuje i doświadczy
moje-nasze bieżące wyzwanie tu teraz
jako kluczowy epizod ważnej historii-w-toku
ja jako drogę-prawdę-życie

    (wtorek, 7 lipca 2020, g. 16.10)

***

game changer

       /polską noca przedwyborczą/

co za idiotyczny tytuł
dla poniższych rozważań
po prezydenckich występach
Polski i Warszawy

w Końskich i Lesznie
przed decydującym wyborem
za 5 dni w niedzielę
dla Polski na lata

dlaczego dlaczego dlaczego
nie śpiewają hymnu dziękczynienia
lecz rozliczają znowu procenty
dziennikarze komentatorzy w TV

przecież korzyści już widoczne
najpierw trzeba widzieć rozumieć
rzeczywistość
i dziękowac za każdy podarunek

no nie alez oni są nieuleczalni
tylko liczą przeliczają procenty
komu gdzie przepłynie sukces
a sukcesem życia jest prawda

dlaczego nie śpiewają dziękczynienia
hymnu nad hymnami
rozumnego gatunku na ziemi
przecież tylko ludzie mogą tak żyć

jakby z kamieniem filozoficznym
który wszystko przemienić moze
w skarrb najczystszej próby
prawdę do kontemplowania

(pon. 6 lip. 2020, g. 23.46) TU - Niezjednoczeni...PL  

← PoprzedniMężowie zaufania na 12 lipca 2020 - instrukcjaNastepny →Narracja A. DUDY - jakby prawdy i Boga nie było (ostry cień mgły)