Filozofia, wiara, wiersze i myśli — pisane codziennie od lat
Zbieram na nowo i na staro, co nie koniecznie było się rozsypało, ale na pewno wymaga stałego odkurzania. Obserwuję, słucham, namyślam się, piszę. Notatki zacząłem robić w kościele. Dziwię się, gdy ktoś się temu dziwi. "Gdy Pan Bóg mówi, nie gardź Jego słowem". Gdzieżbym mógł gardzić. Zapisuję. Gdzież bardziej, niż w k
Zbieram na nowo i na staro, co nie koniecznie było się rozsypało, ale na pewno wymaga stałego odkurzania. Obserwuję, słucham, namyślam się, piszę. Notatki zacząłem robić w kościele
28 marca 2011Godzina 4. 00 według starego, piąta na nowy czas. Błoto wszechwładne. W państwie, wspólnocie lokalnej, za oknem, na drodze, na podłodze, w nas - wszędzie. Ta nić czarna się przedzie, ona we mnie, prze
O śmierci - po co piszę? By pokazać jak się zmieniała moja optyka. Od dziecięcego lęku, że kiedyś przestanę istnieć i już nigdy mnie nie będzie, przez literackie odkrycia Tomasza Manna-Budenbrooka, że
Mam takie czucie - bo poczucie, jakby wskazywało, że to tylko ulotna myśl, choć nie ma myśli bez całego mnie, mniej więcej, bo może być bez pewnych narządów i organów, a czucie bardziej bezpardonowo m
Kontrast wielki naraz spostrzegłem - straszne błoto dookoła, nie da się przejechać i schodki się rozwaliły do naszej 100-letniej drewnianej chałupki, ale w moim kąciku panuje ład wewnętrzny i światło
Kiedyś katechezami nazywałem swoje wierszyki. Pisałem i czytałem je śp. Dorocie, bo się o nie upominała. Agnieszka mówiła, że korzystała z nich w swojej próbnej pracy maturalnej. Nie miałem powodu jej
Jutro pierwsze lekcje, od dłuższego czasu. Od czego świat się zaczął? Zechciał i stworzył z miłości - zapamiętałem z wykładu ks. Jakubca (tłumacz ks. Rodzaju w Biblii Tysiąclecia). "Bóg jest Miłością
a) - Zrobiłem wystawkę po wyjazdową. Wyłożyłem na stół: ceramikę, minerały, miód i wyroby z wosku, pomiędzy nimi baranka wielkanocnego, "kwartalnik" z Dobkowa, czyli miód pitny kwarciak, certyfikat uc
00 zabrał nas bus do Wrocławia. Dalej spółka Koleje Regionalne do Warszawy Wschodniej, choć w necie dają, że jedzie dalej. I z Wileńskiej do Tłuszcza. Dalej żonka powiozła. Przez Strachówkę, do szkoły
Ale najpierw była Yoga. Zawsze daje mi dużo. Rozciąga ciało i umysł. W tym znajduję punkt wspólny, "multikulturowy". Czyż każda kultura nie zaczyna się w nim właśnie? Od świadomego podmiotu? Który dot
Spytałem Roberta, Żywą Książkę w Jeleniogórskiej bibliotece, jaki tytuł mi zaproponuje do dzisiejszego posta. Właśnie taki. Przeczytałm już "Chochlika z Czech". "Lesbijkę", "Okiem Kubka", "Widzącego s