Filozofia, wiara, wiersze i myśli — pisane codziennie od lat
Jak my źle uczymy życia, nie ucząc prawdy o śmierci. Śmierć jest straszakiem przez większość życia. Nie musi. Najpierw jest się za młodym, żeby sobie zdawać sprawę, że w ogóle jest i czym. Potem w zamęcie młodości można się nią trapić, a nawet być nią zagrożonym z paru powodów. Także doświadczyć, w rodzinie, wśród znaj
Jak my źle uczymy życia, nie ucząc prawdy o śmierci. Śmierć jest straszakiem przez większość życia. Nie musi. Najpierw jest się za młodym, żeby sobie zdawać sprawę, że w ogóle jest
4 czerwca 2012Czy Polska się zmienia? Czy to my się zmieniliśmy? No, nie. Bo przecież wczoraj chwalili Grażynę w CEO (Centrum Edukacji Obywatelskiej), przedwczoraj dostała oklaski i łzy wzruszenia wiejskiej publicz
Moja modlitwa jest przede wszystkim moją (wolną) wolą. Chcę, więc się modlę. Nie jest - Broń Boże - (i nie przede wszystkim) nawykiem i obowiązkiem. Brrr! Zapamiętałem z wykładów ks. Jakóbca, że Bóg z
Więc prac początek, prac pierwsza litera, Nie to, co wasza dziś realna szkoła Uczy - zarówno płytka, jak nieszczera. "Pracować musisz zawsze z potem CZOŁA!" - Spustoszonemu mów ty narodowi, … - Będą t
Boże, pozwól mi zobaczyć rzeczywistość i siebie jak najbliżej prawdy. Otwórz me oczy i serce, daj światło wiary i rozumu, dwóch skrzydeł, na których mogę wznieść się ku kontemplacji prawdy, także o mo
Budzę się, wstaję, myję, zamykam oczy i patrzę. Co widzę? Swoją mantrę - nie-ja-Ty-Bóg-Miłość-Chrystus-Pokój-Dobro. Otwieram oczy, patrzę. Co widzę? Dęby pamięci. Wczoraj dostałem z Watykanu projekt k
Ludu mój ludu, cóżem ci uczynił - śpiewam z samego rana, 29 maja 2012. Nie ma lepszych i gorszych dni w życiu dla śpiewania z głębi serca. Śpiewaj duszo maja. Wychwalaj Pana swego, rozważaj Jego życie
Wiercę się długo i długo wstaję jak z krzyża. Po głowie kręcą się trzy obrazy(ki), trzy teksty, trzy wystąpienia. Ta troistość jest krzyżem? Pierwszy – Grażyny, dyrektora szkoła RzN i prezesa Stowarzy
Jedni zabili mnie 'siewcą nienawiści', drudzy milczeniem (przyzwoleniem?). Jestem podwójnie nieżywy. Używa się też nieraz określenia „śmierć cywilna”. Biologicznie jeszcze dycham :) Nasza szkoła jest
Moja modlitwa poranna nie jest koniecznością. Jest wyborem, wolną decyzją. Nie jest prośbą o nowy dzień - głównie - ani żadną uregulowaną "kodeksowo" formą. Jest utożsamieniem. Głównie sobie, tym jest
"Był czas, kiedy rozpierzchać się poczynała po świecie młoda emigracja bez żadnego enchiridionu - manuela - katechizmu prawie! - żadnej elementarnej filozofijności, a bezpośrednio do całego waru i wir