Filozofia, wiara, wiersze i myśli — pisane codziennie od lat
Całość stoi mi przed oczami i to jest moja siła i laska pasterska i metoda. W tej całości jest najwięcej tego, co było, trochę tego, co jest i prawie nic z przyszłości (pewne przewidzenia w rozumieniu pre-, że kości i grób trochę za mnie popracują). Swoją drogą dziwię się, że wytrzymałem i przeżyłem trzy dni intensywne
Całość stoi mi przed oczami i to jest moja siła i laska pasterska i metoda. W tej całości jest najwięcej tego, co było, trochę tego, co jest i prawie nic z przyszłości (pewne przew
4 września 2012"Mistyka" (w codzienności) to jest rzeczywistość, która się dzieje, "materializuje" na naszych oczach i w nas i na zewnątrz. To jest to, co jest zawsze, a co tylko wydawało ci się (i pewnie wydaje) zb
Zaczęła się cudownym wydarzeniem, jest message od Lucy! Czekanie bolało, ale nie zwątpiłem. Tak się nie kończą mistyczne przygody. W tej samej godzinie się pozdrowiliśmy z Michałem. Ciąg dalszy, to ra
Siedzę w zdjęciach (1740) z trzydniowego wyjazdy integracyjnego zespołu ludzi zaangażowanych lub tylko pracujących(?) w Zespole Szkół im. Rzeczpospolitej Norwidowskiej i filmikach (w tej liczbie). Szy
Chodzi nie tylko o spisanie. Ważny jest sam proces zapisywania. Jest w nim wierność największej rzeczywistości, która się przede mną i przed tobą (we mnie) otwiera, chce otworzyć, bądź już otworzyła.
Dziękuję, że tu zaglądacie. Na razie jest na Fb, zdjęcia filmy, modlitwa?
Mówię sobie, dość. Czuję nawet niesmak. Absmak? Za to pisanie. Tak dzień skończyłem. A dzisiaj rano ledwo obudzony wstaję i lecę do komputera, bo. Bo znów to samo, ten sam mechanizm. CUDOWNY  MECH
Skałom trzeba stać i. 'grozić' wcale mi się nie podoba. Stać - po prostu. Mnie? - notować, myśleć, pisać. Trójpolówka niczym „ Bauen – Wohnen – Denken “ (1951, moje wohnen zaczęło się w 1953, a denken
Floreat Verbo Praeconio = May (Glasgow) flourish by the preaching of the Word "Specialis Filia Romanae Ecclesiae" = special daughter of the Roman Church (the Catholic Church in Scotland is " Dear Gree
Chyba wpiszę dedykację - "Grażynie, która wraca dzisiaj z Rzymu przez Sulejówek do Annopola. Legenda? O życiu i śmierci. " Chcę zdać sprawę z belgijskiego spotkania i ciągle nie mogę. PRZESZŁOŚĆ Nie B
Nie nadawałem się dopisania postu. Ciężar i lekkość belgijskiego spotkania jest już faktem. Wszystko co przeżywałem i opisywałem wcześniej się stało, dokonało się. Cały dzień byłem targany emocjami. W