Filozofia, wiara, wiersze i myśli — pisane codziennie od lat
Tytuł miał być do czego innego, ale o tej porze (g. 01) nie mam siły i odpowiedniego ładu w głowie, by ogarnąć temat, nawet notatek porannych, które go uzasadniają. Jest jednaj zbyt nośny, by miał zniknąć. Może jutro ożyje? Choć czeka już na dokończenie "Rozmowa z Papieżem i Rektorem". Do szkoły jechałem na skrzydłach
Tytuł miał być do czego innego, ale o tej porze (g. 01) nie mam siły i odpowiedniego ładu w głowie, by ogarnąć temat, nawet notatek porannych, które go uzasadniają. Jest jednaj zby
3 stycznia 2013Wracamy po świątecznej przerwie do pracy, my, konkretnie, do szkoły. Niektórym ciężko. A przecież to samo Boże Narodzenie może trwać wśród nas w każdym miejscu, do którego idziemy służyć. Szkoła, jako
Dwa słowa ją określają: bezpośredniość i dosłowność. 1) bezpośredniość - czyli ja i Bóg. Stworzony na obraz i podobieństwo, odkrywam to podobieństwo i obraz i nimi żyję, w nich upatrując i znajdując s
"Aby byli jedno" Żeby nie rządziła, nie tyle nami - to normalne od czasu do czasu - ale kulturą świata 2012 wyobraźnia erotyczna, wokół narządów i ich użytkowania, ale rozum. Kulturą świata, nie kultu
Budząc się ze snu, albo półsnu, wstając rano z łoża, ma się w sobie początek medytacji. Byle wstać odpowiednio wcześnie. Staram się ją zapisać, o ile okoliczności sprzyjają. Medytacja poranna ma punkt
Dzisiaj wyręczę się foto-relacją. Dostaliśmy cały kościół - ksiądz proboszcz zaufał - przepiękny w świetle świec i choinek, aby połączyć nasze dusze z duszą młodego świata zgromadzonego w Rzymie, na s
"Dom nasz i majętność całą. " Budzę się często w środku nocy, by zrozumieć swoje życie. Nasze życie. To znaczy coś mnie budzi, jakiś narząd lub jego partytura w (nie najlepiej?) zorkiestrowanym organi
Czasami się dziwię, że jeszcze ciągniemy. Żyjemy? - brzydko by zabrzmiało, bo chodzi o sprawy raczej przyziemne. Jesteśmy właściwie bankrutami. Nie o tym miałem pisać, jak tytuł wskazuje. Jak tytuł ws
Trzebaby chyba dokończyć rozważania wczoraj (nie)napoczęte. Richard Dawkins mnie rozczarował i ucieszył. Myślałem, że jego książka „The God Delusion” ma większe ambicje, a zobaczyłem, że ambicje ma, a
Ja Józef K. obudziłem się i wstałem dzisiaj, w Dzień Bożego Narodzenia 2012, nie najwcześniej, około 8. 00, ale i tak jako pierwszy w rodzinie. Siedzę przy komputerze, zapisuję myśli, które mi chodzą
O tym, jak idea Istoty Najwyższej spotkała i doświadczyła realnej Mocy z Wysoka, która w miarę poznawania odsłoniła swoje oblicze i całą osobę, a nawet wspólnotę Trzech Osób. Rzeczywistość stała się p