Filozofia, wiara, wiersze i myśli — pisane codziennie od lat
Siedzę i kaszlę na wszystko. Od długiego czasu. Aż głowa pęka, a oblicze płonie. Ale każde kichnięcie mnie cieszy, jest dowodem, że "nie jestem oszust, ani nawet Jacuś, mamo". Słowo mnie ratuje, przychodzi na pomoc przeciw wykluczeniu. Przychodzą słowa, które mnie ożywiają i włączają. Odpowiednie słowo może dawać party
Siedzę i kaszlę na wszystko. Od długiego czasu. Aż głowa pęka, a oblicze płonie. Ale każde kichnięcie mnie cieszy, jest dowodem, że "nie jestem oszust, ani nawet Jacuś, mamo". Słow
18 kwietnia 2011"Między wszystkimi środkami wychowania szczególne znaczenie ma szkoła, która mocą swego posłannictwa kształtuje z wytrwałą troskliwością władze umysłowe, rozwija zdolność wydawania prawidłowych sądów,
Olek z drużyną i Krzyśkiem trenerem pojechał grać w Tłuszczu. Wcale nie o sport mi idzie, ale o rozprzestrzenianie się dobra. Rosną więzi, rozszerza się wspólnota życia i horyzonty dzieciaków i młodzi
Plany biorą w łeb, gdy płoną lasy. Kochany Sobór poczeka. Poczytam, pokreślę. 00 rano miałem post (prawie) gotowy. Soborowy fundament już dziś się nie zmieści. *** Życie to funkcje, relacje (więzi), p
Rano, nim rozejrzę się po świecie, wchodzę w siebie. Obserwuję jak życie - i co - mi objawia. Potem dopiero, jak już zaistnieję, rozglądam się, czytam, sprawdzam to i tamto. Nocą zostaję z własnymi my
Spory jakie przetaczają się przez Polskę i nasze domy sięgają podstaw współczesnego światopoglądu katolickiego. Testowe pytania nie powinny brzmieć "co sądzisz o niedzielnych wiecach, tablicach w Smol
Każdą rzecz widzimy w świetle. Do opisu potrzebujemy innego światła. Jeśli go nie znajdziemy lub nie otrzymamy nic z tego nie będzie. Dziwię się, że mam pokój wewnętrzny. Po niedzielnych popołudniowyc
Po wczorajszym dniu mam mieszane wspomnienia, piękne - państwowe, i kaca - po PiSie. Można zwątpić w rozum narodowy. To, że jeden objawił w pełni swoje szaleństwo, trudno, takie przypadki się zdarzają
Rano zobaczyłem pęknięte społeczeństwo. Naród? Podskórnie tego się bałem, ale chciałem wierzyć, że nie aż tak. Jest Polska, i jest partia, która chce być Polską. Najbardziej to widać w symbolach. Ci,
Długo żyję na granicy dwóch światów. A właściwie jednego, jednakowoż dalekiego od potoczno-medialnego oglądu. Dwa w jednym. Pierwszy - zewnętrzny - powłocznie - materialistyczny. Drugi - wewnętrzny -
Kaszel i dreszcze wróciły. Zaspiewam za Rychem - "Czego może chcieć od życia taki dziad jak ja". Lekarstw, koca i dojścia do klawiatury. Na pulpicie (stołu) czeka na mnie stos zawczasu przygotowany -