Strona 110Strona glowna →
02 16 kwietnia 2011

Możliwe i wykonalne

Olek z drużyną i Krzyśkiem trenerem pojechał grać w Tłuszczu. Wcale nie o sport mi idzie, ale o rozprzestrzenianie się dobra. Rosną więzi, rozszerza się wspólnota życia i horyzonty dzieciaków i młodzi

03 15 kwietnia 2011

Funkcje, relacje, procesy

Plany biorą w łeb, gdy płoną lasy. Kochany Sobór poczeka. Poczytam, pokreślę. 00 rano miałem post (prawie) gotowy. Soborowy fundament już dziś się nie zmieści. *** Życie to funkcje, relacje (więzi), p

14 kwietnia 2011

W błocie kwiatki rosną

Rano, nim rozejrzę się po świecie, wchodzę w siebie. Obserwuję jak życie - i co - mi objawia. Potem dopiero, jak już zaistnieję, rozglądam się, czytam, sprawdzam to i tamto. Nocą zostaję z własnymi my

05 13 kwietnia 2011

Głębsze uzasadnienia 1,2,3

Spory jakie przetaczają się przez Polskę i nasze domy sięgają podstaw współczesnego światopoglądu katolickiego. Testowe pytania nie powinny brzmieć "co sądzisz o niedzielnych wiecach, tablicach w Smol

06 12 kwietnia 2011

Dziwny spokój 1,2,3

Każdą rzecz widzimy w świetle. Do opisu potrzebujemy innego światła. Jeśli go nie znajdziemy lub nie otrzymamy nic z tego nie będzie. Dziwię się, że mam pokój wewnętrzny. Po niedzielnych popołudniowyc

07 11 kwietnia 2011

Pamięć o Smoleńsku - pamięć o prezesie

Po wczorajszym dniu mam mieszane wspomnienia, piękne - państwowe, i kaca - po PiSie. Można zwątpić w rozum narodowy. To, że jeden objawił w pełni swoje szaleństwo, trudno, takie przypadki się zdarzają

08 10 kwietnia 2011

Nie-normalność (myślenie nie-politologiczne)

Rano zobaczyłem pęknięte społeczeństwo. Naród? Podskórnie tego się bałem, ale chciałem wierzyć, że nie aż tak. Jest Polska, i jest partia, która chce być Polską. Najbardziej to widać w symbolach. Ci,

09 9 kwietnia 2011

Normalność

Długo żyję na granicy dwóch światów. A właściwie jednego, jednakowoż dalekiego od potoczno-medialnego oglądu. Dwa w jednym. Pierwszy - zewnętrzny - powłocznie - materialistyczny. Drugi - wewnętrzny -

10 8 kwietnia 2011

Ciąg dalszy

Kaszel i dreszcze wróciły. Zaspiewam za Rychem - "Czego może chcieć od życia taki dziad jak ja". Lekarstw, koca i dojścia do klawiatury. Na pulpicie (stołu) czeka na mnie stos zawczasu przygotowany -

11 7 kwietnia 2011

Roz-kojarzenia

Dzień zacząłem od rekolekcji. Najpierw wysłuchałem prezesa Kaczyńskiego, co też miało charakter odświętny. Nie było oświadczeniem, ale rozmową w studio. Prezes w takiej roli występuje rzadko. Jedne st