Strona 119Strona glowna →
02 8 lutego 2011

Non abbiate paura! - Nie lękajcie się! - Nie lękajmy. (1, 2)

Samochód się zapadł w ziemię. Grażyna, pani dyrektor(!), Marysia i Andrzej poszli na autobus, 1700 m, z czego 400 po fatalnej drodze. Inni mają problem, że nie mogą dojść do szkoły 300 metrów krótszą

03 7 lutego 2011

Błoto i hehodos, hohodos, że hej!

Błoto nas zalewa. Jeszcze nie tak, jak w tropikach, jest zimne, pośniegowe, od zeszłej wiosny niebywałe. Przez 21 lat jakoś sobie radziliśmy. Czyżbyśmy mieli polec właśnie teraz? Szlag mnie trafia. Rz

6 lutego 2011

Ja, duszek dwunożny

Strumień świadomości pokrywa nie więcej niż kilkadziesiąt lat. W tym czasie jesteśmy zbombardowani milionem wrażeń, przeżyć, myśli, co przyszły nagle, całkiem niespodzianie. W nocy i w dzień. Łapiemy

05 5 lutego 2011

Raz, dwa, trzy, cztery - równy rytm

Szlak życia Na jakiej trasie stawiamy kroki? Można na podróżniczej, stąd-dotąd, przez kraje i kontynenty. Potem podzielić się z innymi książką. Można, jak na torze Formuły1, kręcić się w kółko z zawro

06 4 lutego 2011

Waga życia, waga prawa (cd.)

"Stenogram" ze środowych katechez. Klasa 5: Temat - "Znaleźć siebie, znaleźć Boga (i na odwrót)": 1. Przemiana Kevina = znalazł Boga, znalazł siebie (i na odwrót) 2. Odnaleźć dobrą drogę do Boga, do s

07 3 lutego 2011

Waga życia, waga prawa 1, 2

Wczoraj było tak wielkie, że bałem się dzisiaj usiąść do komputera. Ogrom pracy mnie czeka. Boję się, że nie uradzę. Kwantowo będę pisał. Radzę też czytać kwantowo. Wyczuleni na prawdę, są bardziej wr

08 2 lutego 2011

Modlitwa i znajomość prawa - tu i teraz

Dzień wielkich spraw. Największe na katechezie i na sali gimnastycznej, na wykładzie pani komisarz Wioletty Zychnowskiej z KPP w Wołominie. Na katechezie, każda modlitwa zaczyna się ciszą. Cisza jest

09 1 lutego 2011

Czas oczekiwania 1,2,3,4

Mając dokoła siebie takie mnóstwo świadków- wynotowało się pierwsze zdanie. Początek zdania świętego Pawła. Potem poszedłem do elektronicznej poczty. Prawdę podaję na osnowie własnego życia codzienneg

10 31 stycznia 2011

Trudny początek pięknego dnia

Co było trudne, co piękne? Rzadko się budzę w tak szarym samopoczuciu. Sny były przykre, ciężkie przewinieniem, wyrzutem sumienia. I poranna (stąd?) ponurość myśli. Jakby chciały poddać mnie próbie pr

11 30 stycznia 2011

Widać, słychać, czuć

Wierząca rodzina jest nie z tego świata. I w świecie jest jak ziarno gorczycy. Jest to grupa osób związanych duchowo. Fenotyp nabożeństw nie wystarczy, by go potwierdzić. Duch musi być kamieniem węgie