Filozofia, wiara, wiersze i myśli — pisane codziennie od lat
Wstanę, rozruszam się i znów usiądę, spojrzę na dęby, zamknę oczy, pomodlę się, odnajdę i poustawiam na swoim miejscu życie wewnętrzne, zajrzę do Internetu, popłynę w postach i komentarzach :-) Na swoim miejscu? Moja mantra zakodowała porządek rzeczy na wieczność. Ale mi się wczoraj wydarzyło! Wcisnęło mnie w fotel na
Wstanę, rozruszam się i znów usiądę, spojrzę na dęby, zamknę oczy, pomodlę się, odnajdę i poustawiam na swoim miejscu życie wewnętrzne, zajrzę do Internetu, popłynę w postach i kom
2 maja 2012Zęby naprawdę mi wypadają, ale to nie jest już "aż takim" problemem. Są większe :) Żyje się wydarzeniami, sprawami. W tym, sprawą Jezusa z Nazaretu. Taka jest moja wiara. Mam doświadczalne dane z całe
Dzisiaj świętuję. Nie dociera do mnie, że to poniedziałek. Świętuję po Vademecum. Z samej nazwy jest to wydarzenie bardzo ewangeliczne. Iść i prowadzić innych śladami wieszcza, który jest jednym z naj
20 - nocna godzina. Bezsenności, dumania. Zęby mi wypadają, Grażyna się gryzie, że dom zaniedbany, albo jak to dzieci mówią "nie ma nic do jedzenia", choć bardzo mi smakuje salceson, a jej jaja z majo
Samorządowa gmina, to miniaturka państwa. Jak byśmy chcieli, żeby było w kraju, albo na własnym terenie, to sprawdźmy jak jest tu lub tam, albo na odwrót. Ideału wspólnoty nie ma nigdzie, dopiero w ni
W pierwszej modlitwie dnia punkt zetknięcia z Bogiem (wiecznością, duchem?) rozciągam na cały dzień. Tak to (u mnie) działa. Dla samej modlitwy, żeby zaistniała, ważna jest pamięć i tożsamość, one poz
Zapisuję to, co dzieje się w jednej osobie - w życiu wewnętrznym, duchowym - Józefa K. Na zewnątrz mnie jest przeważnie to samo, z pewną zmiennością i cyklicznością. Ponieważ nie przemeblowujemy się c
Luwr sala malarstwa włoskiego XV/XVI w, jakbym był w ramach, pejzażach, między obiektami? 2. W prefekturze Macon, Tours - przedłużenie wizy i przesłuchanie (mlle Destouche, Michel) 3. Autostop Hede-Ta
Jak z krzyża zdjęty wstaję, ale wiem, że przyjdzie chwila błoga niedługo. Najpewniej po kawie, modlitwie, w ciszy. Na pewno zapiszę. Człowiek-osoba jest ekranem heideggerowskiego prześwitu bycia i moj
Jest bardzo kiepsko? Bardzo łyso? Bardzo źle? I tak i nie. Skoro mam pełną świadomość! Skoro mogę i chcę się modlić? Skoro znam wiele przykładów, że było komuś, gdzieś, osobom, rodzinom, wspólnotom wi
Coś bardzo ważnego i chyba zbyt pomijanego ruszyłem?! A Początek dało pierwsze świadome tchnienie dnia - modlitwa. Spotykają się w niej dwa pytania odwieczne - kim jestem ja i kim jesteś Ty Boże. "Kim