Strona 80Strona glowna →
02 27 marca 2012

Ciasta dziękczynienia

Zwalony pień - o czym myśli lekkim popołudniem? Że wstanie? Stoi? Że trzęsą się na nim nie liście lecz konary? Że zęby chropowatej kory i sęków musi ręcznie nastawiać? Kto go tam wie, starego pnia. W

03 26 marca 2012

Boża reprezentacja

Poniedziałek z samego rana - pustka przeraźliwa w głowie. Skądże nadejdzie mi pomoc? Modlitwa ślizga się i zsuwa po mnie jak z kaczki. Wspólnoto, w tobie, z tobą i dla ciebie wiele zrobiliśmy. Pomożes

25 marca 2012

Dwa źródła, dwa światy

Jedno źródło - Słońce i cały Kosmos. Inne? Pierwsze wstało Słońce. Przestawiliśmy czas na zegarach. Nie wstawałem na Tomasza Adamka, była rano powtórka, obejrzeliśmy w czwórkę, nawet żona, w końcu sły

05 24 marca 2012

Ideał... albo margines

Już, już chciałem zgnuśnieć z samego rana, albo nie dość ochoczo znów ożyć, gdy pokazali Benedykta XVI wysiadającego z samolotu w Meksyku po długim locie. Oj, człapie, człapie. Ależ - ileż w tym życia

06 23 marca 2012

A to Polska właśnie

Niesamowitą dzisiaj sprawą – największą? - jest (auto)prezentacja zespołów-uczestników WKPWoŻiTCKN. Jakbym zobaczył całą młodzież powiatu, a może pokolenia (?)!! Cyprian Norwid i jego wizja Rzeczpospo

07 22 marca 2012

Udział w Jedności - ta sprawa (naj)większa

Śmierć może być - i bywa chyba - dopełnieniem życia. Nie stargam cię ja, nie - ja uwypuklę. Choć umarł - o dziwy - króluje dziś żywy. Bo życie twoich wiernych zmienia się, ale się nie kończy. Coś w ty

08 21 marca 2012

DIALOG Z RZECZYWISTOŚCIĄ

Mój dialog. Możecie się mu przysłuchiwać, dzięki temu, że prowadzę bloga. Nikomu nie chcę narzucać swojego punktu widzenia, czy swojej filozofii. Ale nikomu też nie będę się nigdy podlizywał. Mój dial

09 20 marca 2012

Samo życie - czyli wiara i rozum (egzegeza)

Wracam w to miejsce, w którym przeżyłem, więc i zapisałem, ważne "objawienia" w cudzy-i nie słowie. Słowie, chyba z dużej litery powinienem zapisać? Rozpoczynając nowe zdanie unikam ambarasu. Czego ni

10 19 marca 2012

Tryptyk na świętego Józefa

Część pierwsza - po nocy, przed wyjazdem z domu Noc - martwa. Jak zmora. Ranek kawą i zapisem trzech, czy czterech punktów na Fb zacząłem (*) , w tle cały czas leci moja mantra, nie muszę powtarzać je

11 18 marca 2012

Nieobecni nie mają racji - esej nielokalny

„Jam nie z soli, ani z roli” Co się dzieje w głowie w trakcie pisania? Mam zawsze jakąś lub kilka myśli, niczym ośrodki krystalizacyjne, wokół których rozrastają się większe struktury, których nie jes